
Nic tak nie działa na zmysły i nie poprawia nastroju, gdy za oknem listopadowa plucha (tak wiem, że mamy dopiero początek października- jednak myślami biegnę już ku ponurym późnojesiennym wieczorom i sposobom jak nie dać się chandrze) więc nic tak nie koi zmysłów jak zapach lata + ogień w kominku + dobra książka… książkę i kominek musicie sobie skombinować sami, ja podam jedynie przepis na pachnący latem, aromatyczny truskawkowy likier. ❤
Potrzebny będzie:
1 kg małych truskawek
250 g cukru
750 ml spirytusu- lub jeśli ktoś woli łagodniejsze trunki pół na pół spirytusu i wódki
Truskawki myjemy i pozostawiamy na sicie by obeschły, pozbawiamy szypułek.



Truskawki wrzucamy do szklanego naczynia przesypując je warstwowo cukrem- najlepiej użyć do tego dużego, zakręcanego słoja- (wykorzystałam taki z kranikiem gdyż wszystkie inne miałam zajęte, proszę się zatem nie sugerować zdjęciem. Taki słój jest mało praktyczny- trzeba uważać aby nikt nie przekręcił kraniku i co za tym idzie, aby zawartość słoja nam nie wykapała 😀 ) Odstawiamy słój w ciepłe, słoneczne miejsce- najlepiej na parapecie aby truskawki puściły sok. Gdy pojawi się sok zalewamy owoce alkoholem, pamiętając aby wszystkie były pod jego powierzchnią. Odstawiamy na około 6 tygodni. Po upływie tego czasu, odcedzamy truskawki- uważając ich konsumpcją 😉 są pyszne ale zdradliwe 😀 Likier filtrujemy, rozlewamy do butelek, odstawiamy na trzy miesiące aby dojrzał.






