Syrop z pigwy i pigwa kandyzowana.

Kolejny przepis z serii dwa w jednym. Jeden wkład pracy, a otrzymujemy pyszny syrop pigwowy idealny zimową porą do gorącej herbaty i kandyzowane owoce. Podaję proporcje na 1 kg owoców, zwiększamy je analogicznie w zależności od ilości posiadanych owoców.

Składniki:

1 kilogram pigwy

1 litr wody

1 litr miodu- opcjonalnie 1 kg cukru

Owoce pigwy dokładnie myjemy, aby pozbyć się mechatego nalotu. Kroimy na ćwiartki, wycinamy gniazda nasienne, a następnie kroimy w plasterki. Miód rozpuszczamy w wodzie, do gorącego syropu wrzucamy pokrojoną pigwę. Garnek umieszczamy na ogniu doprowadzamy do wrzenia i chwilę gotujemy. Zestawiamy z ognia i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia, najlepiej na całą noc. Następnego dnia czynność powtarzamy. Garnek umieszczamy na ogniu, doprowadzamy do wrzenia, chwilę zagotowujemy po czym zostawiamy do ostygnięcia. Czynność powtarzamy kilkukrotnie do momentu, aż owoce staną się szkliste, a syrop zacznie gęstnieć.

Ostatnią czynnością jest odcedzenie pigwy z syropu, Najlepiej pozostawić ją na sicie aby spokojnie odciekła. Odsączone owoce umieszczamy na suszarce do owoców i warzyw. Można też podsuszyć pigwę w piekarniku w niskiej temperaturze. Pozostały syrop doprowadzamy do wrzenia. Gorący przelewamy do buteleczek i pasteryzujemy 20 minut. Suchą pigwę przechowujemy w zamkniętym pojemniku.

Dynia a’la pomarańcza.

Składniki:

2,5 kg dyni

40-50 dkg cukru

2 łyżeczki kwasku cytrynowego

2 duże pomarańcze

1 łyżeczka cynamonu

kilka goździków

Dynię obieramy dość grubo ze skóry, wydrążamy środek i kroimy w kostkę. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na godzinę aby puściła sok. Odlewamy powstały sok. Dolewamy do niego sok wyciśnięty z jednej pomarańczy. Dosypujemy kwasek cytrynowy, goździki i cynamon. Zagotowujemy. Drugą pomarańczę wyparzamy, kroimy łącznie ze skórką w plastry i wrzucamy do gotującego się syropu. Zdejmujemy z ognia. Gorącym syropem zalewamy pokrojoną w kostkę dynię. Przykrywamy i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia np na całą noc. Następnego dnia sok ponownie zlewamy, zagotowujemy i powtórnie zalewamy dynię, pozostawiając do całkowitego wystygnięcia. Czynność tę powtarzamy 5-6 krotnie, do chwili aż dynia stanie się szklista. Na koniec zagotowujemy sok wraz z dynią i gorące przekładamy do słoików. Pasteryzujemy.

Wiśnie kandyzowane.

Siadłam sobie przy kawusi do kompa aby przejrzeć zeszłoroczne pliki i…  znalazłam zagubiony przepis na takie cudne wisienki… Cóż za niedopatrzenie z mojej strony 😉 Ale już naprawiam swój błąd 😀    Wrzucam teraz, co by w sezonie ponownie nie umknęło. W tym roku na pewno ich robić nie będę gdyż mam spooooooooooory zapas ubiegłorocznych- robiłam trzykrotnie aby mieć spokój na jakieś 3 lata, gdyż wisienki są trochę pracochłonne. Ale zapewniam, że pyszne 🙂 

wisniezasypanecukrem
CAM00534

W wisienkach kandyzowanych słodycz cukru miesza się z kwaśnością wiśni tworząc mieszankę idealną. To wspaniały dodatek do ciast, deserów, lodów. Moje dzieci wyjadają bezpośrednio ze słoiczka gdy mają ochotę na coś słodkiego, a ja niekoniecznie chcę, aby były to cukierki 😉 

Składniki:

2 kg wiśni 

1 kg cukru

DSCN9843
DSCN9844
DSCN9845

Wiśnie drylujemy, w miarę najdelikatniej jak umiemy, tak aby owoce pozostały całe- gwarantuje to, że nie rozpadną się podczas dalszej obróbki i  w finalnym efekcie będą cieszyć nie tylko podniebienie ale i oko pięknym kształtem. Wydrylowane wiśnie przekładamy do dużego garnka, zasypujemy cukrem i pozostawiamy na noc aby puściły sok. Następnego dnia wiśnie razem z sokiem wolniutko zagotowujemy, delikatnie mieszając i gotujemy 3 minuty od momentu gdy zaczną wrzeć. Następnie wyłączamy palnik i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Gdy wiśnie wystygną delikatnie zlewamy z nich syrop. Sam syrop powtórnie zagotowujemy  i gotujemy 5 minut od momentu wrzenia- bez przykrycia aby odparowywał. Gorącym syropem zalewamy zimne wiśnie i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Czynność tę powtarzamy 4-5 razy, aż do momentu gdy wiśnie zaczną robić się szkliste. Proces przygotowywania wiśni kandyzowanych trwa około 3 dni. Gdy wiśnie zrobią się szkliste odsączamy je z syropu, najlepiej pozostawiając je spokojnie na sicie, tak aby dokładnie odciekły. Suche wisienki przekładamy do słoiczków. Słoiczki pasteryzujemy. Pozostały po odsączeniu wiśni syrop zagotowujemy i gorący przelewamy do buteleczek bądź słoiczków. Zakręcamy i pasteryzujemy. Taki syrop również idealnie nadaje się jako polewa do deserów zwłaszcza lodów, budyni. Po rozcieńczeniu wodą jako sok do picia. A po rozcieńczeniu alkoholem 😉 wychodzi pyszna nalewka.

Kandyzowana cukinia.

Potrzebne nam będą: cukinia, woda i cukier w proporcjach 1:1:1 Przykładowo 1 kg cukinii, 1 kg cukru, 1 litr wody lub 300 g cukinii, 300 g cukru 300 ml wody itd.

Wydrążoną, pozbawioną nasion cukinię kroimy w kostkę. Wrzucamy ją do garnka, zalewamy wodą, dodajemy 100 g cukru. Doprowadzamy do wrzenia, chwilę gotujemy, wyłączamy. Odstawiamy w chłodne miejsce pozostawiając do całkowitego wystygnięcia, np. na całą noc.

DSCN7540

DSCN7543
DSCN7545
DSCN7550
DSCN7563
DSCN7565
DSCN7597

Następnego dnia odcedź cukinię, a do pozostałego syropu dodaj 50 g cukru – ponownie zagotuj, zalej cukinię i odstaw do całkowitego wystygnięcia. Czynność tę należy powtarzać aż do wykorzystania całej porcji cukru.  Cukinia z każdym kolejnym zalaniem syropem cukrowym będzie robiła się coraz bardziej szklista. Gdy zużyjemy już cały cukier można przejść do kolejnego etapu kandyzowania. Cukinię dokładnie odcedzamy na sitku. Wykładamy na blaszkę piekarnika i podsuszmy w temperaturze 140 stopni do całkowitego wysuszenia. Aby pozbyć się nadmiaru wilgoci można posypać ją cukrem pudrem- ładnie wchłonie nadmiar syropu. Jeśli mamy suszarkę do owoców w piekarniku można ją tylko podsuszyć i następnie przerzucić na suszarkę.

Marchew kandyzowana.

Moje dzieci uwielbiają  kandyzowane owoce. Od kilku lat robię je sama w domu. W tym roku jednak owoców u mnie jak na lekarstwo. Pomyślałam więc sobie, że spróbuję tej sztuczki z marchewką. 😉  I był to strzał w dziesiątkę. Marchewka w tajemniczych okolicznościach znika z pudełeczka i nikt się nie chce przyznać do jej wykradania 😀

DSCN7552


Wybrałam z piwnicy wszystkie najmniejsze marchewki, aby móc kandyzować je w całości. 

Marchewkę kandyzowałam ciut inaczej niż robię to z owocami. Powiedzmy, że to taka przyspieszona- wręcz ekspresowa wersja kandyzowania, z prostego powodu, nie chciałam aby była zbyt twarda. 

Składniki:

Marchewka

1 litr wody

1,25 kg cukru

DSCN7511

DSCN7531
DSCN7538
DSCN7553
DSCN7554

Marchew (w dowolnej ilości), myjemy i obieramy. Małe sztuki jak u mnie, mogą pozostać w całości, większe kroimy w kostkę lub w grubsze plasterki. Do garnka wlewamy wodę i wsypujemy cukier- zwiększając proporcje w zależności od ilości użytego surowca. Syrop cukrowy gotujemy aż do momentu całkowitego rozpuszczenia się cukru. Gdy się zagotuje dorzucamy marchew. Całość gotujemy na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając. Gdy marchew zmięknie a syrop zacznie gęstnieć i nabierze brązowego koloru gotowanie można zaprzestać. Pozostawiamy marchewkę do całkowitego wystudzenia w syropie cukrowym, najlepiej na całą noc. Gdy wszystko będzie już zimne marchewkę należy odsączyć i wysuszyć. W pierwszym etapie suszyłam ją na blaszce w piekarniku w 50 stopniach z termo-obiegiem. Marchew można posypać cukrem pudrem, który dobrze wchłonie z niej nadmiar wilgoci. Tak podsuszoną marchewkę przełożyłam do suszarki do warzyw i suszyłam dalej do czasu aż z wierzchu ładnie podeschnie, a środek pozostanie miękki. Gotową marchewkę przełożyłam do hermetycznego pojemniczka.