
Składniki:
1,5 kg śliwek- u mnie były to czerwone renklody, ale świetnie na powidła nadadzą się węgierki.
100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej, najlepsza będzie ta przygotowana samodzielnie.
szczypta goździków
1 szklanka wody





Śliwki myjemy, pozbawiamy pestek, przekładamy do naczynia żaroodpornego. Podlewamy wodą i wstawiamy do średnio nagrzanego piekarnika. Zapiekamy do momentu aż śliwki pokryją się sokiem. Wyjmujemy z piekarnika, ostrożnie przekładamy do rondla i dusimy na małym ogniu ciągle mieszając. Pod koniec duszenia dosypujemy goździki i dodajemy skórkę pomarańczową. Smażymy do momentu aż powidła śliwkowe zgęstnieją. Przekładamy do słoiczków. Pasteryzujemy.





















