Jeden z moich ulubionych przepisów. Odkąd go wypróbowałam ( a długo leżał zapisany w moim sekretnym notatniku i jakoś nie mogłam się zdecydować) nie przechowuję już włoszczyzny inaczej. Zostawiam niewielkie ilości dorodniejszych okazów zakopcowane w piwnicy, całą resztę zamykam w ten sposób w słoiczkach. Jest to mega wygodne i szybkie, odkręcamy słoiczek i po wypłukaniu mamy gotową mieszankę włoszczyzny do zup, ryby po grecku czy co tam nam się zamarzy 😉
Składniki:
6 kg włoszczyzny w proporcjach jakie lubimy najbardziej.
Ja użyłam:
4 kg marchewki
1 kg korzenia selera
1 kg korzenia pietruszki
por- biała i zielona cześć
nać selera
nać pietruszki
2 kg soli


Marchew,pietruszkę, seler umyć, obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach- użyłam maszynki do mielenia z odpowiednią nasadką. Pora umyć, pokroić w plasterki. Nać pietruszki i selera posiekać.



Warzywa przełożyć do miski i zasypać 2 kg soli kamiennej do przetworów. Dokładnie wymieszać. Pozostawić na noc. Dokładnie odcisnąć. Przełożyć do wyparzonych słoiczków mocno ugniatając. Słoiczki zakręcić, wynieść do chłodnej piwnicy. Słoiki nie wymagają wekowania. Tak duża ilość soli spokojnie wystarczy, aby je dobrze zakonserwować. Warzywa dobrze przechowują się przez zimę, nie tracą koloru. Przed użyciem najlepiej zalać włoszczyznę wodą, aby pozbyć się nadmiaru soli. Potrawy przygotowywane z tak zakonserwowanej jarzynki prawdopodobnie nie będą już wymagały użycia soli. (Piszę prawdopodobnie, gdyż gusta kulinarne bywają różne i nie dyskutuje się o nich 😉 ).

