Nigdy nie wyrzucam owoców agrestu po zrobieniu nalewki agrestowej. Słodkie nasączone spirytusem owoce, po krótkiej obróbce termicznej stają się idealnym dodatkiem np do ciast.

Kiedy już odlejemy syrop cukrowy, a gotowa nalewka spocznie rozlana w butelkach aby pięknie się sklarować i odstać swoje 3 miesiące nadszedł czas na zagospodarowanie pozostałych po nalewce owoców agrestu. Ni mniej ni więcej, wrzucamy owoce do rondla i chwilę smażymy. Trwa to naprawdę krótko, gdyż owoce, które już swoje odstały w spirytusie, szybko stają się szkliste i gęstnieją. Gotowy, gorący dżem przekładamy do słoiczków i odstawiamy do góry dnem.


































