
W oryginalnym przepisie na dżem znalazła się jedynie dynia z aronią skropiona sokiem z cytryny. Ponoć o gustach się nie dyskutuje, ale dla mnie smak dżemu był nie do przyjęcia. Pomimo zwiększenia ilości soku cytrynowego dżem był zwyczajnie mdły i bez wyrazu. Postanowiłam ratować go jabłkami, które idealnie współgrają zarówno z dynią jak i z aronią. Wyszło całkiem, całkiem 😉
Składniki:
1 1/2 kg dyni- waga po obraniu
1 kg jabłek
1/2 kg aronii
2 cytryny
1 szklanka cukru
300 ml soku jabłkowego
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/4 łyżeczki mielonego imbiru











Dynię myjemy, przepoławiamy, usuwamy środek, kroimy na mniejsze kawałki i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Nigdy nie obieram dyni do tej czynność. Ścieram ją do granicy skóry. Z aronii usunąć ogonki, owoce umyć i pozostawić na sicie aby trochę odciekły. Jabłka obrać, pokroić w kawałki. Wszystko umieścić w garnku o grubym dnie. Smażyć na małym ogniu, pamiętając o częstym mieszaniu dżemu (i o tym, że smażona dynia lubi pryskać 😉 ) do momentu, aż owoce zaczną się rozpadać. Zmiksować blenderem do uzyskania gładkiej konsystencji. Gdy masa będzie gładka, dosypujemy cukier, dolewamy sok wyciśnięty z cytryn i sok jabłkowy. Dosypujemy przyprawy. Smażymy do momentu uzyskania odpowiedniej gęstości. (Można rozłożyć smażenie dżemu na 2-3 dni. ) Gorący dżem przekładamy do czystych, suchych słoiczków. Pasteryzujemy 15-20 minut.









