Agrest myjemy, pozbawiamy ogonków i szypułek wrzucamy do słoików do około 3/4 objętości. Z wody i cukru zagotować syrop. Gdy zacznie wrzeć zmniejszyć ogień i gotować 5-10 minut. Gorącym syropem zalać agrest. Gorące słoiki zakręcić. Pasteryzować 15 minut.
Tym razem gruszki w słodkim syropie, idealny dodatek do deserów, ciast albo do bezpośredniego wyjedzenia ze słoiczka 😉
Składniki:
gruszki
1,5 litra wody
1 kg cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
cytryny 2- 4 plasterki na słoik
Gruszki myjemy, obieramy ze skórek, kroimy wzdłuż na połówki i wycinamy gniazda nasienne. Sparzone w gorącej wodzie cytryny kroimy na plasterki, w miarę możliwości usuwając z plasterków pestki. Z wody, cukru i cukru waniliowego gotujemy syrop cukrowy (do całkowitego rozpuszczenia się cukru). Gruszki układamy ciasno w słoikach, dodając do każdego w zależności od jego wielkości 2-4 plasterki cytryny. Zalewamy gorącym syropem cukrowym. Zakręcamy. Pasteryzujemy 10 minut.
Niedojrzałe orzechy włoskie są bogatym źródłem jodu. Mają właściwości oczyszczające, odtruwające. Pomagają w oczyszczaniu wątroby, układu pokarmowego i krwi. Syrop na miodzie z niedojrzałych orzechów włoskich zwiększa odporność, dodaje energii. Daje pozytywne efekty przy leczeniu anemii, otyłości, przewlekłych chorób układu oddechowego.
Składniki:
40 zielonych orzechów włoskich
1,5 litra miodu
Pamiętajmy aby niedojrzałe orzechy włoskie zbierać i przetwarzać w rękawiczkach- inaczej nie domyjemy dłoni przez kilka dni 😉 Orzechy myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki. Przekładamy do dużego słoja, zalewamy płynnym miodem. Zakręcamy. Odstawiamy słój w słonecznym miejscu na 40 dni, co kilka dni wstrząsając słojem aby wymieszać zawartością. Po 40 dniach nalewkę filtrujemy i rozlewamy do butelek. Przechowujemy w chłodnym, ciemnym miejscu. Pijemy przy różnego rodzaju dolegliwościach. Aby wzmocnić odporność czy skrócić rekonwalescencji pijemy jedną łyżeczkę syropu rano na czczo.
Pod koniec sezonu czereśniowego przyszedł czas na czereśnie w waniliowym syropie… Pyszne, delikatne, idealne do deserów, ciast, lodów, naleśników. Nadto, lubię ten przepis bo za jednym podejściem i jednym wkładem pracy mamy pyszne owoce i pyszny czereśniowo-waniliowy syrop.
Składniki:
3 kg czereśni (waga bez pestek)
3 litry wody
3 kg cukru- dałam 2 kg bo owoce mam wyjątkowo słodkie
1 laska wanilii
3 opakowania cukru waniliowego
2 cytryny
Czereśnie myjemy, drylujemy. Z wody, cukru i cukru waniliowego przygotowujemy syrop. Zagotowujemy doprowadzając do wrzenia i gotujemy do całkowitego rozpuszczenia się cukru, po czym zmniejszamy moc kuchenki, dorzucamy przekrojoną wzdłuż laskę wanilii, dolewamy sok wyciśnięty z cytryn. Gotujemy około 10 minut. Gdy syrop zacznie lekko gęstnieć dorzucamy czereśnie. Przykrywamy owoce pokrywką nieco mniejszą niż średnica garnka, tak aby wszystkie czereśnie zanurzyły się w syropie. Gotujemy na niewielkim ogniu od 5 do 10 minut- w zależności od stopnia dojrzałości owoców, uważając aby czereśnie się nie rozpadły. Wyłączamy gaz i pozostawiamy owoce do całkowitego wystudzenia, najlepiej na całą noc. Następnego dnia przekładamy same owoce do słoiczków, a syrop ponownie zagotowujemy. Gorącym zalewamy czereśnie. Słoiki zakręcamy. Pasteryzujemy około 15 minut. Nadmiar syropu przelewamy do buteleczek i także pasteryzujemy.
Syrop z kwiatów lipy. Delikatny, o słomkowym kolorze i cudnym zapachu… Obok syropu z kwiatów czarnego bzu, soku z owoców czarnego bzu i soku z malin, moje ulubione narzędzie do walki z wszelkimi wirusami, które co roku w okresie jesienno- zimowym przypuszczają zmasowany atak na moich najmniejszych domowników.
Generalnie do zrobienia syropu na 100 g kwiatów lipy potrzebujemy 1 kg cukru i 1 litr wody. Ja kwiatów miałam 0,5 kg i troszkę zmieniłam proporcje.
Składniki:
500 g kwiatów lipy- bez listków przykwiatowych, które zmieniają smak syropu
4 kg cukru
4 litry wody
2 duże cytryny
Z kwiatów obrywamy listki przykwiatowe i pozostawiamy je na papierze lub ściereczce w słonecznym miejscu, aby wszystkie owady, które lubią zamieszkiwać kwiatowe płatki, miały szansę znaleźć sobie inny adres 😉 Wolne od żuczków kwiaty umieszczamy w dużym garnku, ja użyłam emaliowanego wiaderka. Z wody i cukru gotujemy syrop i gorącym, ale nie wrzącym zalewamy kwiaty. Cytryny szorujemy i wyparzamy, następnie kroimy je w plastry i dorzucamy do naszego wywaru. Całość przykrywamy talerzykiem lub pokrywkę, tak aby całe kwiaty były zanurzone w syropie. Zostawiamy na 2-3 dni, raz dziennie pamiętając aby przemieszać zawartość. Po 2-3 dniach kwiaty odciskamy, najlepiej przy użyciu gazy, tudzież pieluchy tetrowej. Syrop zagotowujemy, rozlewamy do buteleczek. Pasteryzujemy.
Syrop świerkowy czy sosnowy robi się dokładnie tak samo. Potrzeba nam w równych proporcjach młodych pędów świerku czy sosny oraz cukru.
Pędy układamy warstwami, przesypując je cukrem w dużym, szklanym słoju. Pędy-cukier-pędy cukier tak aby na wierzchu wypadła warstwa cukru. Tak zasypane pędy odstawiamy w zakręconym słoju na 2-3 tygodnie do czasu aż pojawi się sok. Po ich upływie gdy syrop będzie już gotowy odcedzamy pędy przy użyciu gazy, dokładnie je odciskając. Syrop rozlewamy do buteleczek, krótko pasteryzujemy.
I przyszedł maj, a wraz z nim kwitnie czarny bez. Uwielbiam, i nie wyobrażam sobie roku bez zapasu kwiatowego syropu, niezwykle aromatycznego, wzmacniającego odporność, idealnego dla dzieci w okresie jesienno- zimowym i na przedwiośniu, jako środek wspomagający w przeziębieniach, łagodzący kaszel i zwalczający gorączkę.
Składniki:
40 baldachów kwiatów czarnego bzu
1 kg cukru
1 litr wody
1 cytryna
Zbieramy kwiaty czarnego bzu, najlepiej w słoneczny dzień, z dala od cywilizacji 😉 Pamiętamy aby podczas zbierania nie wrzucać ich do foliowych reklamówek co by kwiaty się nie zaparzyły. Plastikowe wiaderko też nie jest idealnym rozwiązaniem. Kwiaty najlepiej zbierać do wiklinowego kosza, czy też drewnianej skrzyneczki. Po powrocie do domu kwiatów nie myjemy, aby nie pozbawiać ich drogocennego pyłku, nie zostawiamy ich też bezpośrednio na słońcu, gdyż zrobią się ciemne. Rozkładamy je na papierze by wszystkie żyjące w nich owady opuściły swoje dotychczasowe lokum. Przygotowujemy syrop cukrowy z wody, cukru i uprzednio wyparzonej, pokrojonej w plastry cytryny. Kwiaty odcinamy, pozbywając się jak największej ilości zielonych łodyżek, które nadałyby naszemu syropowi goryczkę, a tego przecież nie chcemy. Tak przygotowane kwiaty umieszczamy w garnku zalewając je jeszcze gorącym, ale nie wrzącym syropem cukrowym. Mieszamy i odstawiamy w chłodne miejsce co najmniej na 48 godzin, nie dłużej jednak niż na 3 dni. Co jakiś czas mieszamy zawartość. Po upływie 2-3 dni, syrop przecedzamy- najlepiej przy użyciu gazy, dokładnie odciskając kwiaty. Odcedzony syrop zagotowujemy. Gorącym napełniamy buteleczki lub słoiczki. Nie pasteryzujemy. Po wystudzeniu wynosimy do chłodnej piwniczki.
Sezon na miętę w pełni. Zanim zacznę suszyć zapas na zimę, zamknę część w buteleczkach w postaci słodkiego syropu, który dzieci w przeciwieństwie do miętowej herbaty bardzo lubią 😉
Składniki:
2 litry wody
około 100 gałązek świeżej mięty
1,5 kg cukru
sok z 2 cytryn
Gałązki mięty myjemy, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia, następnie zestawiamy z ognia i pozostawiamy na całą dobę.
Następnego dnia wyjmujemy gałązki mięty, odciskamy je dokładnie, miętowy napar przecedzamy przez sito. Do czystego naparu dosypujemy cukier oraz sok z cytryny, ponownie doprowadzamy do wrzenia i na wolnym ogniu gotujemy przez godzinę aby syrop trochę odparował i zgęstniał. Gorący przelewamy do buteleczek, zakręcamy. Pasteryzujemy.
Syrop z mniszka lekarskiego, spotykany też pod nazwą miód z mniszka, prosty i smaczny, działa przeciwwirusowo i przeciwzapalnie, nadto to idealny, naturalny środek na kaszel. Chyba, iż wolimy przy okazji dbania o swoje zdrowie, zadbać o dobry humor;)
Dla miłośników procentowych przetworów proponuję wino i nalewkę z mniszka…
Składniki:
1 kg płatków kwiatu mniszka
2 kg cukru
2 litry wody
1 duża cytryna
opcjonalnie do smaku:
1 laska wanilii
1 kawałek kory cynamonu
Zbieramy kwiaty mniszka, dokładnie wyrywając tylko żółte płatki (zielone części rośliny są bowiem gorzkie). Kwiaty umieszczamy w garnku, zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu przez godzinę. Po tym czasie dokładnie odciskamy kwiatki przy użyciu gazy lub sita, a do powstałego syropu wsypujemy cukier, dodajemy sok z cytryny, cynamon i wanilię. Całość wolno podgrzewami i odparowujemy do uzyskania konsystencji płynnego miodu (nie dłużej niż godzinę). Gorący syrop rozlewamy do słoiczków i odstawiamy do góry dnem do wystygnięcia. W razie potrzeby pasteryzujemy.
Siadłam sobie przy kawusi do kompa aby przejrzeć zeszłoroczne pliki i… znalazłam zagubiony przepis na takie cudne wisienki… Cóż za niedopatrzenie z mojej strony 😉 Ale już naprawiam swój błąd 😀 Wrzucam teraz, co by w sezonie ponownie nie umknęło. W tym roku na pewno ich robić nie będę gdyż mam spooooooooooory zapas ubiegłorocznych- robiłam trzykrotnie aby mieć spokój na jakieś 3 lata, gdyż wisienki są trochę pracochłonne. Ale zapewniam, że pyszne 🙂
W wisienkach kandyzowanych słodycz cukru miesza się z kwaśnością wiśni tworząc mieszankę idealną. To wspaniały dodatek do ciast, deserów, lodów. Moje dzieci wyjadają bezpośrednio ze słoiczka gdy mają ochotę na coś słodkiego, a ja niekoniecznie chcę, aby były to cukierki 😉
Składniki:
2 kg wiśni
1 kg cukru
Wiśnie drylujemy, w miarę najdelikatniej jak umiemy, tak aby owoce pozostały całe- gwarantuje to, że nie rozpadną się podczas dalszej obróbki i w finalnym efekcie będą cieszyć nie tylko podniebienie ale i oko pięknym kształtem. Wydrylowane wiśnie przekładamy do dużego garnka, zasypujemy cukrem i pozostawiamy na noc aby puściły sok. Następnego dnia wiśnie razem z sokiem wolniutko zagotowujemy, delikatnie mieszając i gotujemy 3 minuty od momentu gdy zaczną wrzeć. Następnie wyłączamy palnik i pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Gdy wiśnie wystygną delikatnie zlewamy z nich syrop. Sam syrop powtórnie zagotowujemy i gotujemy 5 minut od momentu wrzenia- bez przykrycia aby odparowywał. Gorącym syropem zalewamy zimne wiśnie i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia. Czynność tę powtarzamy 4-5 razy, aż do momentu gdy wiśnie zaczną robić się szkliste. Proces przygotowywania wiśni kandyzowanych trwa około 3 dni. Gdy wiśnie zrobią się szkliste odsączamy je z syropu, najlepiej pozostawiając je spokojnie na sicie, tak aby dokładnie odciekły. Suche wisienki przekładamy do słoiczków. Słoiczki pasteryzujemy. Pozostały po odsączeniu wiśni syrop zagotowujemy i gorący przelewamy do buteleczek bądź słoiczków. Zakręcamy i pasteryzujemy. Taki syrop również idealnie nadaje się jako polewa do deserów zwłaszcza lodów, budyni. Po rozcieńczeniu wodą jako sok do picia. A po rozcieńczeniu alkoholem 😉 wychodzi pyszna nalewka.