
Wreszcie się doczekałam 🙂 Nic nie cieszy bardziej niż owoce z własnego ogrodu… a oto i on… dereń. Na pierwszy rzut konfitura… puki mam jeszcze cierpliwość, aby wydrylować owoce, co w przypadku derenia nie jest wcale proste…


Składniki:
1 kg derenia– waga po usunięciu pestek
1 kg cukru
1 szklanka wody
Owoce derenia myjemy i usuwamy z niego pestki. Najłatwiej wydrylować owoce ani nie za miękkie, ani nie za twarde, takie w sam raz 😉 Aby pestka łatwiej dała się usunąć każdy owoc delikatnie ugniatamy w palcach, a następnie lekko przyduszamy aby wyjąć pestkę… Taaaak łatwe to jest jedynie w teorii, zwłaszcza dla kogoś kto robi to po raz pierwszy. Na pocieszenie powiem, że konfitura wychodzi przepyszna więc trud zostaje wynagrodzony 😀
Z cukru i wody przygotowujemy syrop cukrowy doprowadzając go do wrzenia. Gdy cukier całkowicie się rozpuści do syropu delikatnie wrzucamy owoce derenia. Zmniejszamy moc palnika i smażymy owoce około 15-20 minut co jakiś czas mieszając garnkiem. Pamiętajmy, że przy smażeniu jakiejkolwiek konfitury nie używamy do mieszania łyżki!!! Konfiturę pozostawiamy do całkowitego wystudzenia. Proces powtarzamy kilkukrotnie aż owoce zrobią się szkliste a syrop zgęstnieje. Ja zazwyczaj smażę konfiturę około trzech dni. Gorącą konfiturę przekładamy do słoiczków. W razie potrzeby pasteryzujemy około 10 minut.



Podczas smażenia konfitury może pojawić się piana należy ją systematycznie, delikatnie zbierać z brzegów garnka.





