
Pozostając dalej w letnich klimatach, przedstawiam nalewkę z czarnej porzeczki. Jedna z moich ulubionych. Pachnąca, aromatyczna, zdrowa, o przecudnym kolorze. Uwielbiam czarną porzeczkę w nalewce, winie, czy zwyczajnie w soku własnym 😉
Aby przygotować nalewkę z czarnej porzeczki będziemy potrzebować:
1 kg owoców czarnej porzeczki
0,5 l spirytusu
0,5 l czystej wódki
500 g cukru

Owoce myjemy i oddzielamy od gałązek. Dlaczego robię to przed usunięciem gałązek, a nie tak jak radzą inni po oderwaniu owoców? Z prostej przyczyny, aby nie tracić cennego soku. Do nalewki wybieramy jedynie zdrowe, nieuszkodzone owoce. Przebrane owoce wrzucamy do dużego słoja i zalewamy wymieszanym uprzednio razem spirytusem z wódką. Po zalaniu owoców alkoholem słój zakręcamy szczelnie i odstawiamy w ciemne miejsce na minimum 2 miesiące. Co pewien czas mieszamy zawartością słoja. U mnie czekała na swój czas zamknięta w szafce, w towarzystwie nalewki z agrestu i borówek 😛


Gdy miną dwa miesiące, a nalewka nabierze pięknego karminowego koloru, odcedzamy nalew alkoholowy, a wyblakłe nieco owoce czarnej porzeczki zasypujemy cukrem. Słój z tak zasypanymi owocami pozostawiamy w ciepłym słonecznym miejscu, często nim potrząsając do całkowitego rozpuszczenia się cukru co trwa około 10 dni.

Gdy owoce oddadzą już większość zawartego w sobie alkoholu, a cukier całkowicie się rozpuści, zlewamy powstały procentowy sok. Łączymy go ze zlanym wcześniej alkoholem. Teraz przyszedł czas na spróbowanie nalewki i ewentualne jej dosłodzenie według własnych upodobań.


Nalewkę filtrujemy, rozlewamy do butelek. Wynosimy w chłodne, ciemne miejsce aby dojrzała.























