Przespyszne, chrupiące, oryginalne. Wbrew pierwszemu wrażeniu wcale nie aż tak pracochłonne- wiadomo wymagają ciut więcej wysiłku niż tradycyjne kiszeniaki upchane z dodatkami do słoika i zalane solanką, ale efekt wart odrobiny wysiłku.


Będziemy potrzebować:
ogórki
liście chrzanu
liście malin
nasiona kopru 1 duży baldachim na słoik 1 l
czosnek – 3 ząbki na słoik
woda
sól- najlepiej niejodowana – 2 łyżki na 1 litr wody
cukier – 1 łyżka na litr wody
ocet– 1 łyżka na słoik





Ogórki, liście chrzanu, liście malin, nasiona kopru myjemy. Na dno słoika wkładamy baldachim nasion kopru i listki malin. Każdy ogórek zawijamy w chrzanowy liść. Jeśli liście są duże dzielimy je na kawałki. Twardą łodyżkę liścia należy stłuc drewnianym wałkiem, aby łatwiej poddawały się zwijaniu. Tak zawinięte ogórki układamy ciasno w słoikach. Do każdego słoja dorzucamy 3 ząbki czosnku. Z wody, soli i cukru przygotowujemy zalewę- stosując proporcję, dwóch łyżek stołowych soli i łyżki cukru na każdy litr wody. Zalewę doprowadzamy do wrzenia i gorącą zalewamy ogórki w słoikach. Na wierzch każdego słoika wlewamy łyżkę octu. Niedokręcone słoiki odstawiamy w ciepłe miejsce do ukiszenia, najlepiej na jakiejś podstawce, na którą będzie spływał sok podczas procesu kiszenia. Po około 5 dniach- w zależności od temperatury pomieszczenia- słoiki dokręcamy i wynosimy do zimnej piwnicy.









































